widok na Tatry Zachodnie ze Starorobociańskiego Wierchu
POLSKA

Starorobociański Wierch przez Ornak – Tatry Zachodnie

Piękne Tatry Zachodnie położone w Polce i na Słowacji przyciągają amatorów gór i pasjonatów dzikiej natury. Porośnięte niską murawą szczyty w tej części Tatr charakteryzują się kopulastymi kształtami i rozległymi górskimi panoramami. Wejście na Starorobociański Wierch, najwyższy szczyt Tatr Zachodnich w Polsce, wymaga nie lada kondycji i dobrych warunków pogodowych.

KIRY-ORNAK-STAROROBOCIAŃSKI WIERCH-KOŃCZYSTY WIERCH-POLANA CHOCHOŁOWSKA-DOLINA-CHOCHOŁOWSKA

Czas przejścia: 11h

Trasa pokonywana w okresie letnim. 

Kiry (927 m) – Ornak (1854 m n.p.m.)

W Kirach położona jest jedna z najbardziej popularnych tatrzańskich dolin — Dolina Kościeliska. Tutaj też początek ma szlak prowadzący na Starorobociański Wierch przez Ornak. Do Doliny Kościeliska dotrzecie z Zakopanego busem (5 zł) lub prywatnym samochodem, ponieważ w Kirach znajduje się duży oczywiście płatny parking.

Dolina Kościeliska znajduje się na terenie Tatrzańskiego Parku Narodowego, a co za tym idzie za wstęp do parku, należy zapłacić (6 zł bilet normalny). Pierwszy odcinek szlaku, nie sprawia trudności, spacer dnem doliny o poranku to prawdziwa przyjemność. Zwłaszcza że o tej porze w dolinie jest niewielu turystów, nawet owce jeszcze smacznie spały, kiedy o 6.30 zaczynałam moją wycieczkę. Po około 1,5 godziny dreptania dotrzecie do Schroniska PTTK na Hali Ornak. Z Hali Ornak będziecie musieli obrać kurs na Iwaniacką Przełęcz (1459 m n.p.m), trasa prowadzi przez las, tu również nie spodziewajcie się utrudnień. Po godzinie i 10 minutach powinniście być na Iwaniackiej Przełęczy, po krótkim odpoczynku wybierzcie żółty szlak prowadzący na Ornak (55’). Ta część trasy może dać w kość zwłaszcza w upalne dni, strome schody prowadzące przez kosodrzewinę nie ułatwiają podejścia. Szczęśliwie to już ostatni odcinek przed wejściem na grań Ornaku, a na szczycie czekają cudowne krajobrazy.

Ornak (1854 m n.p.m.) – Starorobociański Wierch (2176 m n.p.m.)

Grań Ornaku składa się z kilku szczytów oddzielonych od siebie przełęczami:

• Suchy Wierch Ornaczański (1832 m n.p.m.)

• Ornak (1854 m n.p.m.)

• Zadni Ornak (1867 m n.p.m.) – najwyższy

• Kotłowa Czuba (1840 m n.p.m.)

Na pierwszy ogień idzie Suchy Wierch Ornaczański, chwilę po nim należy się zmierzyć z Ornakiem, w tym miejscu resetuje licznik przebytych kilometrów. Widoki zapierają dech w piersiach. Cudowny zielony krajobraz Tatr Zachodnich oczarowuje i człowiek robi tysiące zdjęć, jakby zaraz miały mu te góry uciec. Na szlakach w tej części Tatr nie ma tłoku, nikt nie pogania, nie czeka na wejście, każdy podąża swoim własnym tempem.

Kolejny szczyt to najwyższy w grani Ornaku Zadni Ornak, w tym miejscu należy zachować szczególną ostrożność, ponieważ jest to najtrudniejsza część trasy, pokryta skałami. Nie dajcie się też zwieść zakosom. Przez chwilę droga wydaje się łatwiejsza, niestety szybko okazuje się, że zakosy również pokryte są głazami, a droga jest dłuższa i bardziej niebezpieczna. Trzymajcie się szlaku, a dobrze na tym wyjdziecie.

Chwila oddechu na Kotłowym Siodle, żeby rozpocząć wspinaczkę na niezbyt wymagającą Kotłową Czubę, za którą wiedzie dłuższa Siwa Przełęcz. Jeśli kończycie wycieczkę na Ornaku, z Siwej Przełęczy możecie zejść Doliną Starorobociańską (czarny szlak). W tym miejscu warto również dobrze się rozejrzeć i sprawdzić pogodę, w razie załamania należy skorzystać z tego zejścia i udać się do Doliny Chochołowskiej. Największym zagrożeniem na opisywanym przeze mnie szlaku jest burza, niestety drepcząc po graniach gór, naturalnie nie ma się gdzie ukryć.

Jeśli pogoda będzie Wam dopisywała (tak jak mi, trafiłam w piękne okno pogodowe), a nogi nie będą odmawiały posłuszeństwa, drepczecie dalej prosto zielonym szlakiem na Siwy Zwornik (1965 m). Siwy Zwornik otoczony trzema dolinami — Pyszniańską, Starorobociańską oraz Gaborową “zmusza” do dalszego podziwiania tatrzańskich krajobrazów, a przez sam Siwy Zwornik przebiega granica polsko-słowacka. W tym miejscu również krzyżują się szlaki. Przechodząc na stronę słowacką, dotrzecie do Bystrej (2248 m n.p.m.) najwyższego szczytu Tatr Zachodnich. Idąc dalej szlakiem po polskiej stronie, czekać Was będzie kolejne podejście-według mnie najpiękniejszą Gaborową Przełęczą. Ścieżka wiedzie wzdłuż urwanej krawędzi przełęczy, co dodaje nieco adrenaliny, mi w tym miejscu udało się również spotkać górską kozicę.

Wejście na Starorobociański Wierch wymaga po raz kolejny wysiłku i samozaparcia, jest dość stromo, jest spore przewyższenie, a na szlaku są porozrzucane głazy. Pamiętajcie, że podczas tej wycieczki to już ostatnie tak męczące podejście, a widok ze szczytu rekompensuje każdą kroplę potu.

Z góry zobaczycie przebytą trasę aż od Ornaku, piękne podejście na Bystrą, a także panoramę Tatr Wysokich.

Starorobociański Wierch (2176 m n.p.m.) – Kończysty Wierch (2002 m n.p.m.)

Ze szczytu ścieżkami Starorobociańskiej Przełęczy ostrożnie zejdźcie w kierunku Kończystego Wierchu. Zejście może przyprawić nieco problemów, ponieważ ścieżka do idealnych nie należy. Sporo tam żwiru i sypkich kamieni, co przy dość dużym nachyleniu sprzyja poślizgom. Na tym odcinku szlaku kije trekkingowe bardzo mi pomogły. Samo podejście na Kończysty jest krótkie, a po długim zejściu ze Starorobociańskiego nawet przyjemne. Z Kończystego Wierchu będziecie podziwiać Starorobociański Wierch, a także Trzydniowiański, w którego kierunku będzie biegł kolejny odcinek Waszego szlaku. Z Kończystego odchodzą również czerwone szlaki na Wołowiec (2,35’) i Jarząbczy Wierch (45’).

Kończysty Wierch (2002 m n.p.m.) – Dolina Chochołowska

Z ostatniego szczytu przewidzianego na ten dzień udałam się w kierunku Trzydniowiańskiego Wierchu (szlak zielony), ale samego podejścia na Trzydniowiański już nie robiłam, ponieważ chwilę przed nim zlokalizowane są dwa zejścia do Doliny Chochołowskiej:

• czerwony szlak przez Kulawiec na Polanę Trzydniówka (1 h 30 min)

• czerwony szlak przez Dolinę Jarząbczą na Polanę Chochołowską (2 h).

Pomimo iż pierwszy wariant jest znacznie krótszy, możecie zaoszczędzić ok. 50’, to niestety jest również bardziej wymagający i pozbawiony górskich widoków. Zejście przez Kulawiec jest dużo bardziej strome, co nie spodoba się Waszym kolanom.

Drugi wariant, choć stromy na początku później zamienia się w przyjemne, łagodne zejście z cudownymi widokami na kocioł Jarząbczej Doliny. Po drodze miniecie potok z iście lodowatą i krystalicznie czystą wodą. Polanę Chochołowską rozpoznacie bez trudu po charakterystycznych pasterskich chatach. Co prawda szlak nie prowadzi bezpośrednio przy schronisku na Polanie Chochołowskiej, to warto pamiętać, że znajduje się ono w pobliżu i można w nim uzupełnić zapasy wody na pokonanie długiej Doliny Chochołowskiej. Ostatni odcinek wycieczki to po prostu bardzo, bardzo długi spacer dnem doliny, który można skrócić, korzystając z kolejki turystycznej. Kolejka kursuje pomiędzy Polaną Huciska a Siwą Polaną. Z parkingu przy Siwej Polanie do zakopanego wrócicie busem (10 zł).

Przeczytaj także Hala Gąsienicowa i Czarny Staw Gąsienicowy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *