Islandia wyspa na oceanie
DESTYNACJE,  EUROPA,  ISLANDIA

Oglądanie wielorybów u wybrzeży Reykjaviku

Wyjazd do Islandii był moją niespodzianką urodzinową, o docelowym miejscu podróży dowiedziałam się dopiero na lotnisku. Oczywiście swoje przypuszczenia miałam, niewiele jest miejsc w Europie, gdzie przyda się kilka ciepłych swetrów w lipcu… Filip zorganizował bilety, noclegi oraz wszelkie atrakcje na wyspie, wśród nich znalazła się moja wymarzona, czyli oglądanie wielorybów.

wyspa na oceanie Islandia

Oglądanie wielorybów, informacje praktyczne

Przygoda rozpoczęła się w Starym Porcie Reykjaviku, gdzie niewielki zacumowany statek zbierał głodnych wrażeń turystów. Wycieczka liczyła około trzydziestu gości z całego świata. Statek wyposażony był aż trzy oddzielne platformy widokowe, nie było więc tłoku nawet w najbardziej ekscytujących momentach wyprawy. Na pokładzie do dyspozycji podróżników znajdował się również mały, ale dobrze wyposażony bar. Podczas rejsu największym zainteresowaniem cieszyły się napoje rozgrzewające, pomimo że pływaliśmy w lipcu, było naprawdę zimno. Nasz rejs trwał ponad trzy godziny, które w większości spędziliśmy pod gołym niebem. Na wyprawę po Atlantyku, polecamy ubrać ciepły wełniany sweter, czapkę i rękawiczki! Koszt takiego rejsu waha się pomiędzy 10000 – 12000 ISK, pora roku jest tu nie bez znaczenia. Atutem zorganizowanej wyprawy jest doświadczony przewodnik, który nie tylko zna miejsca, gdzie poszczególne gatunki się pojawiają, ale również dzieli się ogromną wiedzą dotyczącą przyrody Islandii.

port Reykjavik
Ocean Islandia

Oglądanie wielorybów, co udało nam się zobaczyć

Lato jest idealnym czasem na obserwację nie tylko wielorybów, ale też maskonurów. Ptaki swoją popularność zawdzięczają zabawnym kształtom. Duże, okrągłe główki i krótkie, czerwone nóżki są doskonale widoczne na tle granatowej wody Atlantyku. Maskonury żyją jedynie u wybrzeża Oceanu Atlantyckiego oraz na wyspach położonych na tym oceanie. Jest to jedno z nielicznych miejsc, gdzie będziecie mieli okazję zobaczyć ten gatunek.

Na pierwszego wieloryba nie trzeba było długo czekać, organizatorzy wypraw doskonale znają ich codzienne rytuały oraz trasy, które pokonują. Płetwal Karłowaty wyglądał obłędnie, oczywiście głównie wymachiwał swoim ogonem. Bardzo ciężko uchwycić je aparatem, wieloryby nie mają zwyczaju pozowania do zdjęć. Co innego z delfinami, okazuje się, że nawet te z zimnych wód Islandii uwielbiają popisy. Podczas tego rejsu spotkaliśmy całe rodziny tych wodnych ssaków. Ciekawskie delfiny podpływały bardzo blisko, dosłownie na metr odległości oraz chętnie wyskakiwały z wody. Przy odrobinie szczęścia zobaczycie także morświny i orki.

Przeczytaj również: Co zobaczyć na Islandii? Złoty Krąg

2 komentarze