Negombo i Sigiriya, czyli od czego rozpocząć zwiedzanie Sri Lanki

Dzień pierwszy – Negombo

Wakacje na Sri Lance większość turystów rozpoczyna w Negombo. Miasto położone jest w pobliżu lotniska, a dodatkowo obdarzone jest długą, piaszczystą plażą graniczącą z oceanem. Negombo jest starym kurortem Cejlonu, pewnego rodzaju sypialnią Colombo oraz głównym eksporterem ryb na Sri Lance.

Piękny statek z masztem na plazy w Negombo

Znajdują się tu, aż trzy największe targi rybne w kraju, które robią ogromne wrażenie. Każdego dnia zobaczycie tu tysiące złowionych ryb, różnego gatunku. Ryby sprzedawane są również na plaży, wyjmowane prosto z kutrów. My w Negombo jedliśmy najlepsze na wyspie owoce morza i ryby, a do tego odkryliśmy fantastyczny lokalny rum. Będąc na Sri Lance pytajcie o biały Rockland, W Negombo spędziliśmy dwa dni tuż po przylocie i jeden wieczór czekając na samolot do Polski. Zatrzymaliśmy się w pobliżu Poruthota Beach, czyli w najbardziej turystycznej części miasta, gdzie imprezy trwają do białego rana. Wzdłuż wybrzeża rozciągają się bary i restauracje, w których smacznie zjecie, napijecie się i zrelaksujecie po podróży. 

Co zobaczyć w Negombo?

Główną zaletą Negombo jest architektura miasta, postkolonialne grupy budynków poprzecinane wodnymi kanałami. Zobaczycie tu wiele katolickich kościołów, bo co ciekawe, w Negombo mieszkają głównie katolicy. Buddyjskie świątynie wymieszane z katolickimi kościołami tworzą ciekawy kolaż. Kolejną popularną atrakcją jest Dutch canal, czyli wodny kanał zaprojektowany przez Portugalczyków w XVII wieku, mierzy ok. 100 km długości. W przeszłości odgrywał bardzo ważną funkcję w transporcie miejskim, dziś jest jedną z atrakcji turystycznych. Wzdłuż kanału znajdują się łodzie, na które możecie wskoczyć, by zobaczyć miasto z innej perspektywy. Do niewątpliwych zalet Negombo należą plaże, charakteryzują się grubym złotym piachem. Woda w Oceanie Indyjski jest bardzo ciepła i dość czysta.  

ocean w Negombo

Samo miasto nie jest najpiękniejszym miejscem, jakie widzieliśmy na Sri Lance, jest natomiast super opcją na wyleczenie jet lagu i oswojenie się z lokalnymi  zwyczajami.

Jak dojechać do Sigiriya?

Miejscem, do którego udaje się większość turystów z Negombo jest Sigiriya. Możecie tam dotrzeć autobusem lub z prywatnym kierowcą. Kierowca lub przewodnik na Sri Lance jest wyjątkowo popularny, my skorzystaliśmy i zdecydowanie odradzamy. Te kilka dni spędzone z przewodnikiem straciły nieco uroku, odkrywanie świata najlepiej wychodzi na własną rękę. Jeżeli jesteście ciekawi takiego rozwiązania, kosztowało nas to  40$, a z tego co się zorientowałam ceny dochodzą do 100$ za dzień, w zależności od standardu usługi i ilości wspólnie spędzonych dni. 

Lion Rock w Sigiriya – warto czy nie warto?

W Sigiriya najprawdopodobniej będziecie się wspinać na Lion Rock, wulkaniczną skałę na szczycie, której (180 m) znajdują się ruiny zamku oraz twierdzy zbudowanej na zlecenie króla Kassapy. Przed wyjazdem czytałam wiele sprzecznych opinii. Jedni pisali, że to przereklamowane, drogie i pełne turystów miejsce drudzy, zaś że atrakcja numer jeden na Sri Lance. W moim odczuciu to jedno z piękniejszych miejsc, jakie widzieliśmy na wyspie. Bilety są drogie, jednak atrakcja warta jest swojej ceny. Ruiny pałacowego kompleksu są niezwykłe, a  po drodze na szczyt obejrzycie piękne ścienne portrety kobiet, które przetrwały tysiące lat. Z góry będziecie podziwiać cudowny, pełen zieleni widok. Wejście, zwiedzanie oraz zejście, zajęło nam około 1,5 h. Nie było to trudne podejście, nawet w samo południe. 

Widok z Lion Rock

Alternatywnym rozwiązaniem jest wspinaczka na Pidurangala, czyli sąsiadującą z Lion Rock skałę, z której rozciąga się piękna panorama Sigiriyi  z Lwią Skałą w centrum. Wejście na Pidurangala jest znacznie tańsze (500 rupii, czyli 10 razy mniej!), ale też bardziej wymagające, schody są nierówne, a czasami ich nie ma wcale. Na górze jest zdecydowanie mniej turystów i równie piękny widok. 

Nocleg w domku na palach

W Sigiriyi czekała na nas jeszcze jedna niespodzianka w postaci naszego niesamowitego noclegu.   Zatrzymaliśmy się w Chena Huts Eco Resort, czyli pięknym domku na palach. Dookoła tylko natura, Lwia Skała, odgłosy dzikich ptaków. W nocy przy odrobinie szczęścia zobaczycie ogromne drzewo przed domem, rozświetlone przez setki świetlików.  Wyjątkowe miejsce na Sri Lance, które z czystym sumieniem polecamy. Rano poproście o lokalne śniadanie – naleśniki z dżemem, curry z soczewicą, sałatka z kokosa i owoce smakowały obłędnie dobrze. 

jezioro w sigiriya

Przeczytaj odpowiedzi na Top12 pytań dotyczących Sri Lanki, zadawanych przez użytkowników Googla.